W poszukiwaniu „MISJI”

Wakacje w polityce nie sprzyjają powstawaniu nowych wpisów dlatego czas pogrzebać w archiwum. Jakiś czas temu starałem się odnaleźć „MISJĘ” w głównym kanale telewizji publicznej, a o efektach tego przedsięwzięcia możecie przeczytać poniżej. Wpis nadal aktualny i to nie tylko dlatego, że w wakacje po raz kolejny serwowane nam są powtórki, ale dlatego, że wrześniowa ramówka misyjnie nie zapowiada się lepiej  i nawet „Dobranocka” nie może spać spokojnie.

„Telewizja Polska i Polskie Radio od lat tworzą programy, których nie ma w ofercie stacji komercyjnych. Ich poziom to powód do dumy. Świadczą o tym rozliczne nagrody i zaufanie widzów.” Tak oto TVP zachęca nas na swojej stronie internetowej do płacenia daniny w postaci abonamentu, zasłaniając się przy tym jak zwykle tajemniczą „misją”, oraz zwartymi szeregami znanych osobistości, które na każdym kroku przypominają nam o tym, że ABONAMENT WCIĄŻ OBOWIĄZUJE!!! (choć dzięki PO i podpisowi prezydenta na ustawie abonamentowej już coraz mniejszą grupę osób). Sprawa abonamentu to temat na kolejny wpis, a w tym chcę się skupić wyłącznie na wspomnianej „misji” i wyruszyć w podróż mającą na celu ją odnaleźć. Mam przy tym nadzieję, że będę miał więcej szczęścia niż poprzednia ekipa rządząca i jej długotrwałe poszukiwanie osławionego „układu” , czy choćby minister Grabarczyk i jego wyprawa w poszukiwaniu „zaginionej autostrady” między Łodzią a Warszawą.

Pod lupę postanowiłem wziąć najpopularniejszy kanał TVP, otrzymujący największe wpływy z abonamentu, oraz z reklam, a mianowicie TVP1. Od razu udałem się do miejsca, gdzie „misja” powinna się pojawić, a mianowicie podałem analizie ofertę programową TVP1 na najbliższy poniedziałek. Oto rezultaty wyprawy…

Dzień standardowo musimy zacząć od śniadania i dlatego TVP oferuje nam do wyboru kawę lub herbatę od lat zapominając o dodaniu do nich choćby łyżeczki cukru, że o umyciu szklanek już nie wspomnę. Program „Kawa czy Herbata”, jest już tak oklepany, że w nim ciężko doszukiwać się jakichkolwiek elementów „misji”. Musimy więc podążyć dalej. Od godziny 9:00 zaczyna się pasmo dla najmłodszych, z których większość niestety nie ma przed TV, gdyż (niespodzianka!) są w przedszkolach i szkołach. To co TVP przez lata zrobiła z pasmem dla dzieci woła o pomstę do nieba. Już nawet nie chodzi o porę nadawania, ale o jakość programów. Gdzie się podziało „Domowe przedszkole” czy choćby 5-10-15?? Tego nie wiem, ale obecne programy bardziej ogłupiają, niż czegokolwiek uczą i nawet „Ziarno” nie może spać spokojnie. O 10:30 coś dla młodzieży (która też jest w szkole), a mianowicie „Szkoła złamanych serc” – powtarzany po raz kolejny serial opowiadający o życiu uczniów jednej z australijskich szkół – „misji” tu nie znalazłem i nie ma się co nad tym rozwodzić. 11:20 to czas na zakupy, a raczej Telezakupy, za które TVP dostaje na pewno sporo kasy, a które z misją mają tyle wspólnego co Palikot z normalnością. Od 12:40 sztandarowe produkcje TVP – seriale „Klan” i „Plebania”, a raczej ich powtórki. Fani nie muszą długo czekać, gdyż o 17 na około godzinę znów mamy okazję je obejrzeć, tym razem już „premierowe” wydania. W między czasie możemy zrobić sobie przerwę na „Modę na sukces” (a co tam, od razu 2 odcinki!), oraz hit obecnej ramówki i zupełną „nowość” mega serial „Bonanza”. W serialach tych możemy znaleźć takie wartości jak m.in. ideał rodziny – skonfliktowanej, gdzie każdy śpi z każdym, a dzień bez zdrady to dzień stracony, czy choćby miłość i poszanowanie bliźniego – a więc kłamstwa, spiski, porwania, wymuszenia, że o zabójstwach nie wspomnę. „Misji” choćby nie wiem co mi ktoś wmawiał tu nie widzę. O 18:35 mamy szlagierowy hicior „Jaka to melodia”, który przyciąga przed ekrany miliony emerytów i rencistów (przynajmniej teraz nie będą musieli płacić za jego oglądanie). W programie dominują obcojęzyczne utwory, więc ciężko nawet pokusić się o stwierdzenie, że promuje on polską twórczość, a nawet jak takowa się pojawia to trwa to zazwyczaj „po jednej nutce”, więc nie ma o czym gadać. O 20:00 mamy to co pozostało po starej, dobrej TV, a mianowicie Teatr telewizji, który często pada jako przykład wypełniania misji. Teatr telewizji rzecz potrzebna, jednak jego promocja i aktualność kuleją, dlatego mamy okazję przypomnieć sobie całkiem „nowy” spektakl z 1994 roku pt. „Towarzysz Generał”. Na wieczór trzeba dać jakiś amerykański hit, żeby nikt nie powiedział, że u nas nie ma co oglądać, a i w masowe gusta trzeba trafić, więc na ruszt po raz kolejny wrzuca się „Apollo 13”. Oczywiście to tylko część programów, która stanowi około 80% tego co telewizja oferuje tego dnia i jakoś „misji” doszukać się nie mogę. Ktoś powie co z programami informacyjnymi? Nie, nie zapomniałem o nich tylko czy „misją” można nazwać zmanipulowaną porcję subiektywnie wybranych newsów? Według mnie nie. Poza tym programy tego typu to obowiązek TVP, a nie coś za co powinni być wychwalani pod niebiosa. To tak jakby uczeń miał dostawać piątki za to, że tylko chodzi do szkoły.

Z całej tej podróży jak widać muszę wrócić z niczym. Nie znalazłem misji i jej nie znajdę, bo poza nielicznymi wyjątkami telewizja już od dawna jej nie wypełnia. (Powtarzając dziś po raz kolejny przygody nieustraszonego Bonda na pewno tego nie robi) Wydając miliony na odprawy dla prezesów, futurystyczne wieże, czy choćby zagraniczne super seriale zatraciła cel dla którego została powołana i zobligowana w ustawie i dlatego lepiej ją sprywatyzować, żeby przynajmniej osoby takie jak ja nie miały powodu do narzekania i nie traciły czasu na bezcelowe poszukiwania. Może Pan Grabarczyk ma czas na takie podchody, ale na pewno nie ja.

Informacje o Bodzio

"Jednakowo mi daleko jest do Moskwy i Brukseli... Nie zazdroszczę obcym krajom, kocham swój pod każdym względem, Choć Judasze go zdradzają, zawsze patriotą będę, Choć Judasze go zdradzają, zawsze patriotą będę."
Ten wpis został opublikowany w kategorii Z wyklopa i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>