#11 polecam – „Było… nie minęło”

Mam zaszczyt i wielką przyjemność polecić wszystkim fanom historii i nie tylko, genialny (według mnie) program telewizyjny pt. „Było… nie minęło”, który przywraca wiarę człowiekowi, że w telewizji można jednak znaleźć coś wartościowego i do tego dostępnego na otwartym kanale i o dobrej porze emisji. Nie jest to klasyczny program dokumentalny, ale raczej widowisko historyczno-eksploracyjne, w którym ekipa profesjonalnych pasjonatów historii, na czele z Adamem Sikorskim (pomysłodawcą i prowadzącym), wyrusza w teren by zbadać jakąś tajemnicę i odkryć nieznane. Program to kwintesencja „żywej historii”, która bardzo wciąga i nie pozwala się nudzić. Zachęcam do obejrzenia przynajmniej jednego odcinka i to nawet jak nie jest się pasjonatem historii, aby sprawdzić, że historia to niekoniecznie same daty, teorie spiskowe i suche fakty, ale także to co nas otacza i to czym żyje nawet najmniejsza społeczność lokalna.

 

  Czytaj dalej

Podziel się na
  • Facebook
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • MySpace
  • Śledzik
  • Blip
  • Blogger.com
  • Gwar
  • Kciuk.pl
Opublikowano Polecam | Otagowano , , , , , , | 1 komentarz

I się wroną pier*&^%$ nie przejmuje!

W tym roku obchodzimy okrągłą rocznicę wprowadzenia stanu wojennego i cieszy mnie fakt, że nareszcie w mediach jest o tym głośno i można natrafić na masę dokumentów z tamtego okresu (głównie w TVP Historia). Szkoda tylko, że większość z nich powstała już dość dawno temu i jest przesiąknięta do szpiku kości okrągłostołową otoczką, przez co przekaz tych dokumentów jest dość nieczytelny i ich widzowie nie mają szansy zbyt dobrze odczuć, że decyzja generała Jaruzelskiego o wprowadzeniu stanu wojennego, nie była próbą ochrony Polski przed napaścią ZSRR, (jak nam próbowano wmówić przez lata, żeby wybielić dogadanie się z komunistami w 1989 roku), ale jawną zbrodnią na narodzie polskim, za którą odpowiadają ówczesne władze, na czele z wroną. Nie ma się więc co dziwić prezentowanym co roku, przy okazji każdej rocznicy stanu wojennego, sondażom w których Polacy w większości uważają generała Jaruzelskiego za zbawcę narodu, który wybrał mniejsze zło i uchronił nas przed sowiecką agresją. Wszystkiemu winny jest fakt, że do ludzkiej świadomości nie mogą przebić się liczne dokumenty i prace historyczne związane z tym wydarzeniem, które jednoznacznie pokazują, że stan wojenny nie był inspirowany przez Moskwę, ale był autorskim dziełem Jaruzelskiego (warto poczytać o dokumentach NATO czy USA) oraz najważniejszych władz PRL. Nie mogą się przebić lub też ktoś nie chce aby prawda o wydarzeniach z tamtego okresu wypłynęła łatwo i została wreszcie zauważona przez szeroko pojęte masy, o czym świadczą choćby kontrowersje związane z emisją dokumentu „Towarzysz Generał” (w otwartym kanale i w dobrym czasie antenowym) z bodajże zeszłego roku. To jednak temat na całkiem inny wpis.

Warto jednak przypomnieć, że dokładnie dzisiaj przypada 30 rocznica pacyfikacji kopalni „Wujek” w której zginęło 9 górników, a kilkudziesięciu zostało rannych. W związku z tym postanowiłem przypomnieć dwa utwory, wykonane przez Emiliana Kamińskiego, z koncertu patriotycznego, który odbył się kilka lat temu w Teatrze Domowym, właśnie w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. Te utwory to „Wrona pierdolona” i „Bluzg”.

Podziel się na
  • Facebook
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • MySpace
  • Śledzik
  • Blip
  • Blogger.com
  • Gwar
  • Kciuk.pl
Opublikowano Wieści | Otagowano , , , , , , , | 1 komentarz

Al Bundy o Unii Europejskiej

Jak widać i słychać, Al Bundy nie tylko był doskonałym mężem, ojcem oraz sprzedawcą butów, ale także niezwykłym wizjonerem, który przewidział obecną sytuację w jakiej znalazła się nasza kochana Unia Europejska.

Podziel się na
  • Facebook
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • MySpace
  • Śledzik
  • Blip
  • Blogger.com
  • Gwar
  • Kciuk.pl
Opublikowano Humor | Otagowano , , , | Skomentuj

Co tam w wyklopie słychać 3

Od ostatniego podsumowania działalności tego bloga minął już kawał czasu, a ponieważ grudzień skłania do refleksji, to postanowiłem nareszcie przysiąść i zdać krótką relację z tego co aktualnie w trawie piszczy. W październiku zeszłego roku pisałem o 4000 tysiącach odwiedzin na blogu, mając nadzieję, że ta liczba będzie sukcesywnie wzrastać. Cieszy mnie więc fakt, że pomimo różnych zawirowań i mojej ostatniej, dłuższej niż zwykle absencji, liczba ta wyraźnie wzrosła w przeciągu tego roku i wynosi już ponad 33 tysiące wizyt. W tym czasie największą uwagę przyciągnęła notka o czasie antenowym poświęconym rocznicom 11 i 17 września, a także informacja o budowie pomnika Chrystusa Króla w Świebodzinie oraz przedwyborczy horoskop z czasów wyborów prezydenckich, które przebiły się jakimś cudem i bez mojej pomocy poza ramy tego bloga. Jak widać liczba wpisów sukcesywnie malała w ostatnim czasie, ale obiecuję, że to się wkrótce powinno zmienić.

Czytaj dalej

Podziel się na
  • Facebook
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • MySpace
  • Śledzik
  • Blip
  • Blogger.com
  • Gwar
  • Kciuk.pl
Opublikowano Strona | Otagowano , | Skomentuj

Nie było miejsca dla Ciebie?

Czy krzyż powinien zniknąć z parlamentu? Odpowiedź jest prosta – NIE! Tak mógłbym zakończyć ten wpis, ale tego rzecz jasna nie zrobię. Poseł Palikot najwidoczniej znalazł czuły punkt Polaków i po sporze który toczył się wokół krzyża z przed Pałacu Prezydenckiego, postanowił odkopać temat i zbić na tym polityczny kapitał. Jak widać po wynikach wyborów, to mu się udało, choć trudno nie zauważyć, że jakoś do tej pory ani krzyż, ani Kościół mu zbytnio nie przeszkadzali. Głównym postulatem samozwańczego zbawcy narodu jest usunięcie krzyża z parlamentu i wszystkich instytucji państwowych w imię idei rozdziału państwa od Kościoła. Według Palikota w parlamencie nie powinno być miejsca dla symboli innych niż symbole narodowe. Być może zaskoczę kogoś, ale zgadzam się z tym postulatem w 100%. I stąd też moja pierwsza i mniej ważna wątpliwość. Dlaczego główny gwiazdor tego wstępu z równą werwą nie optuje za usunięciem z parlamentu flagi Unii Europejskiej, którą można znaleźć w towarzystwie naszej biało-czerwonej flagi i która towarzyszy wystąpieniom naszych polityków na każdym kroku? Gdzie ta konsekwencja panie Palikot? Nikt mnie nie przekona, że flaga UE może być zakwalifikowana jako symbol NARODOWY, gdyż nim po prostu nie jest. Więc skoro czepiamy się krzyża, symbolu który towarzyszy polskiej państwowości od samego początku (ponad 1000 lat), to dlaczego z równą konsekwencją i stanowczością nie piętnuje się flagi UE, która jest z nami dopiero od 7 lat, a którą również można znaleźć w parlamencie?

 

Czytaj dalej

Podziel się na
  • Facebook
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • MySpace
  • Śledzik
  • Blip
  • Blogger.com
  • Gwar
  • Kciuk.pl
Opublikowano Z wyklopa | Otagowano , , , | 2 komentarzy

Był sobie raz balonik, czyli w UE sobie nie podmuchasz

Mało kto zdaje sobie sprawę, że od kliku dni definicja balonika, którą można znaleźć w słowniku języka polskiego jest już nieaktualna. A dlaczego? Otóż od dokładnie dwóch dni, balonik nie jest już „zabawką  dla dzieci wykonaną z gumy lub tworzywa sztucznego, napełnianą najczęściej powietrzem lub helem”, ale niebezpiecznym przedmiotem, który może zmienić życie niejednej rodziny, w tym przede wszystkim dziecka w prawdziwy koszmar i do którego dostęp musi być prawnie regulowany. Proszę się nie śmiać. Sprawa jest na tyle poważna że nasza kochana Unia Europejska postanowiła się tym zająć i nie dopuścić do tego aby dzieci mogły samotnie obcować z tak niebezpiecznym narzędziem. Podczas gdy cała Polska, a przynajmniej jej mniejsza połowa była zajęta wyborami, Bruksela postanowiła poważnie zająć się światowym kryzysem i wprowadziła kolejną zbawienną dyrektywę, która ma  zapewne na celu rozwiązać kwestię wydawałoby się niewinnego balonika.

Czytaj dalej

Podziel się na
  • Facebook
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • MySpace
  • Śledzik
  • Blip
  • Blogger.com
  • Gwar
  • Kciuk.pl
Opublikowano Humor, Z wyklopa | Otagowano , , , , | Skomentuj

Pamięć nie dała się zgładzić?

W Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie otwarto dzisiaj wystawę o Katyniu, pt. „Pamięć nie dała się zgładzić”, w której wziął udział prezydent Bronisław Komorowski. W trakcie swojego wystąpienia prezydent dumnie oznajmił, że 72. rocznica napaści ZSRR na Polskę jest dobrym momentem, aby dokonać podsumowania, jak wiele udało się w wolnej Polsce uczynić dla uczczenia 17 września. Nie wiem czy to ze mną jest coś nie tak, czy to być może nasza głowa państwa żyje w całkiem innym kraju niż ja, ale jakoś nie zaobserwowałem aby w Polsce nadano obchodom rocznicy tego tak ważnego  wydarzenia godną rangę i oprawę, adekwatną do jego znaczenia. Racja stanu wymaga tego od władz, aby z 17 września uczynić datę równie ważną jak tą, oznaczającą początek wybuchu II wojny światowej, a trzeba to zrobić przede wszystkim dlatego, aby przypomnieć światu, że wybuch II wojny światowej to był efekt porozumienia dwóch zbrodniarzy, Hitlera i Stalina, a nie tylko tego pierwszego. Dlatego też nie rozumiem słów prezydenta, gdyż w mojej ocenie, być może pamięć nie dała się jeszcze zgładzić, ale jest permanentnie gładzona na naszych oczach i to w tej, jak to określił Bronisław Komorowski, wolnej Polsce – co boli podwójnie.

Czytaj dalej

Podziel się na
  • Facebook
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • MySpace
  • Śledzik
  • Blip
  • Blogger.com
  • Gwar
  • Kciuk.pl
Opublikowano Z wyklopa | Otagowano , , , , , , | 8 komentarzy

Tego rozumowania trzeba nauczyć!

Zdaje sobie sprawę, że w czasie kampanii wyborczej interesy ogółu i dobro własnego kraju przegrywają z interesami partyjnymi. Niemniej jednak we współczesnej Polsce wypadałoby dokonać gruntownego przeglądu podstawowych pojęć i wartości. Biorąc bowiem pod uwagę całą historię III RP można odnieść bardzo silne wrażenie, przynajmniej ja takie odnoszę, że w tym całym pędzie po władzę i stanowiska, zapomniano kompletnie o pracy na rzecz ogółu i o obronie podstawowych wartości. Najgorsze niestety są ostatnie lata, w których nagle mogliśmy się dowiedzieć, że Ojczyzna nie ma nic wspólnego z tym co słyszeliśmy jako dzieci z opowiadań rodziców czy dziadków, z tym co mogliśmy przeczytać w dziełach Mickiewicza czy Słowackiego i wreszcie z tym czego próbowała nas nauczyć historia. Nie dziwi więc fakt, że wielu ludzi pytanych o to, czym jest dla nich Ojczyzna ma problemy z określeniem swojego stanowiska, nie ma go w ogóle lub powtarza durne i utarte partyjne slogany. Warto więc zacząć od początku i nauczyć się postrzegać Ojczyznę w mniej materialny i egoistyczny sposób, a bardziej duchowy, w czym pomóc może poniższy filmik, który mając taką możliwość puszczałbym  codziennie każdemu politykowi z samego rana, żeby przypomnieć mu o co w tym wszystkim powinno chodzić.

Podziel się na
  • Facebook
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • MySpace
  • Śledzik
  • Blip
  • Blogger.com
  • Gwar
  • Kciuk.pl
Opublikowano Z wyklopa | Otagowano , , , | 1 komentarz