Z okazji 30 rocznicy powstania NSZZ „Solidarność”, Narodowe Centrum Kultury postanowiło przypomnieć o tym wydarzeniu światu. W kampanię promocyjną Solidarity changes the World włączyli się znani sportowcy, a mianowicie Natalia Partyka, Marcin Gortat, Sylwia Gruchała i Mateusz Kusznierewicz, a także projektanka mody Ewa Minge, która stworzyła nawet specjalną kolekcję ubrań. NCK przygotowało również dwie reklamówki (spoty:P), które mają przypomnieć o Solidarności widzom CNN i Eurosport. Jedna animowana, w stylu Gdzie jest Nemo?:), druga fabularna w stylu reklamy Nike:) Być może to dobry zabieg marketingowy, który ma szansę zostać zauważony na Zachodzie. Nareszcie dano odpocząć Panu Bagińskiemu i zrezygnowano z patetycznych scen, a oba spoty możecie obejrzeć poniżej i ocenić oczywiście sami.
Wczoraj zaprzyjaźniona sąsiadka przyniosła mi jak zwykle od wielu lat porcję gazet do lektury, w której oprócz, standardowo – Gazety Wyborczej (oczywiście od razu odrzucam), Polityki i Newsweeka, znalazł się 34 numer „Wprost” (16-22 sierpnia). Zwykle nie mam czasu na lekturę tego pisma, ale z racji tego, że zostało ono przejęte przez chytrego lisa, postanowiłem przejrzeć zawartość i muszę przyznać, że się nie zawiodłem! Czytając kolejne artykuły i oglądając zdjęcia w piśmie, z każdą kolejną stroną na mojej twarzy rysował się uśmiech, a od czasu do czasu pojawiał się zwyczajny śmiech, który zainteresował nawet wszystkich domowników. Być może niepotrzebnie przy każdym tekście wisiała nade mna postać Pana Lisa, który z pieczołowitą starannością dba o najprawdziwszą prawdę i obiektywizm, ale cóż mogę poradzić, że na każdym kroku widziałem jego chytre sztuczki, poczynając od okładki, aż po ostatnie strony pisma. Muszę przyznać, że takiej propagandy i subiektywnego przedstawiania rzeczywistości jak w tym numerze „Wprost”, może pozazdrościć chyba nawet GW.
Jak ze smutnego posła zrobić szczęśliwego posła? To proste. Wystarczy wysłać go do Parlamentu Europejskiego i zrobić z niego europosła. Unia Europejska nie oszczędza na swoich ludziach i każdy z europosłów może liczyć na 35 tysięcy złotych miesięcznie jako wynagrodzenie za ciężką, ciężką harówkę. Bo jak inaczej nazwać skuteczne wmawianie ludziom, że UE to gwarant demokratycznych wartości i tradycji europejskich, jak w rzeczywistości, od starszego brata ZSRR, różni tę organizację tylko flaga, nuta hymnu i obszar działania? Mniejsza jednak o to. Jak wiadomo kadencja europosła trwa 5 lat, a więc trochę matematyki i w szybkim tempie można obliczyć, że każda persona zasiadająca w tym szacownym gronie PE zarobi 2 miliony 100 tysięcy złotych!!! Aż się boję pomnożyć tę liczbę, przez sumę wszystkich europosłów. A kto za to płaci? Ja, Ty, On… i tak by można odmienić wszystkie osoby poza nimi, znaczy się europosłami. Co więcej każdy eurodarmozjad po 5 letniej kadencji otrzyma emeryturę, wynoszącą 1300EURO, do tego diety i inne przywileje i życie lepsze niż po wygraniu w totka. Mama mówiła, żeby nie zazdrościć, a mamę trzeba słuchać. Miejmy nadzieję, że co Bóg dał, Bóg podwójnie zabierze, no chyba, że i jego wciągnięto pod opiekę Brukseli.
Wakacje w polityce nie sprzyjają powstawaniu nowych wpisów dlatego czas pogrzebać w archiwum. Jakiś czas temu starałem się odnaleźć „MISJĘ” w głównym kanale telewizji publicznej, a o efektach tego przedsięwzięcia możecie przeczytać poniżej. Wpis nadal aktualny i to nie tylko dlatego, że w wakacje po raz kolejny serwowane nam są powtórki, ale dlatego, że wrześniowa ramówka misyjnie nie zapowiada się lepiej i nawet „Dobranocka” nie może spać spokojnie.
W ostatnim czasie jesteśmy świadkami prawdziwego wysypu animacji i filmików związanych z historią Polski, o czym regularnie informujemy na wyklopie. Owe animacje cieszą się tak dużą popularnością, że nie dziwią informacje o powstawaniu kolejnych. „Warszawa 1935″ to tytuł filmu tworzonego w technologii 3D przez studia Newborn animacja i vfx z warszawskiej Pragi, którego premiera zbliża się wielkimi krokami. Film ten ma prezentować pieczołowicie zrekonstruowaną stolicę Polski z 1935 roku, która była nazywana w tamtym czasie „Paryżem Północy”. Film przedstawia jeden dzień z życia Naszej stolicy i jest podzielony na trzy części, przedstawiające różne lokacje miasta. Część pierwsza, prezentująca Śródmieście i reprezentacyjną ulicę Marszałkowską jest już na ukończeniu i będzie można ją niebawem zobaczyć. Według zapowiedzi, premiera ma odbyć się na jesieni tego roku, a pierwsze kadry z filmiku możecie zobaczyć poniżej.
Za nami 1000 dni rządów koalicji PO-PSL, rządów które w skrócie doprowadziły do upadku Naszych finansów publicznych, a także do zrobienia z Polski zwykłego wasala, z którym nikt się nie liczy na arenie międzynarodowej, bo każdy wie, że zrobimy wszystko byleby się przypodobać Niemcom, Francji, USA, a od niedawna nawet Rosji. Nie mam zamiaru jednak krytykować rządu Donalda Tuska w tym wpisie, skoro nie robi tego nawet opozycja, zajmująca się wszystkim, tylko nie konstruktywnym rozliczaniem koalicji z przedwyborczych obietnic. Na przekór wszystkiemu, pragnę pochwalić rząd i Panią Minister Ewę Kopacz za podjęcie odważnej i wydawałoby się kontrowersyjnej decyzji o nie kupowaniu szczepionek na grypę A/H1N1. Jest to jedna z nielicznych, trafnych decyzji tego rządu, która udowadnia tezę, że warto zaufać sobie, a nie światowym i europejskim organizacjom. Dzięki mądrej decyzji Naszej Minister Zdrowia, możemy się z dumą śmiać w twarz takim potęgom, jak Francja, Niemcy i Włochy, które wydały setki milionów euro na szczepionki, które teraz przeterminowane zalegają w magazynach i nie są nikomu potrzebne.
Dzisiaj przypada 90 rocznica „Cudu nad Wisłą” i z tej okazji nie mogło obyć się bez okolicznościowego wpisu. Jedna z najważniejszych bitew w dziejach świata doczeka się nareszcie kinowej wersji, nad którą trwają już prace. Za reżyserię filmu „Bitwa Warszawska 1920″ wziął się sam Jerzy Hoffman i miejmy nadzieję, że doczekamy kolejnego hitu na miarę „Ogniem i Mieczem” czy „Potopu”. Premiera filmu ma odbyć się we wrześniu 2011 roku, a rolę Marszałka Józefa Piłsudskiego zagra nie kto inny jak Daniel Olbrychski, a na planie towarzyszyć mu będą m.in. Bogusław Linda, Natasza Urbańska, czy Borys Szyc. Pan Hoffman zebrał prawdziwą śmietankę jesli chodzi o filmowców i oprócz Sławomira Idziaka (znany operator), na wzmiankę zasługuje również świetny kompozytor Krzesimir Dębski. Fabuła filmu ma skupiać się wokół losów trójki bohaterów i przedstawiać romantyczną opowieść, wplecioną w wydarzenia znane z wojny z bolszewikami. Co ciekawe film ma powstać w technologii 3D, a pierwsze ujęcia z planu możecie zobaczyć już teraz.
PS. Miejmy nadzieje, że film „Bitwa Warszawska 1920″ nie podzieli losów „Katynia” i nie zostanie oskrobany z klimatu na rzecz białego uśmiechu Pani Nataszy i miłosnych problemów, głównych bohaterów. Takich filmów już nam chyba nie potrzeba.
Miło mi napisać, że nareszcie polski obywatel może obejrzeć pełną wersję animacji Tomasza Bagińskiego, prezentowanej na targach EXPO 2010 w Szanghaju i przedstawiającej w skrócie historię Przenajświętszej Rzeczypospolitej. Animacja powstała na zlecenie Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, a jej wykonaniem zajął się zapracowany ostatnio Tomasz Bagiński, zresztą pisaliśmy o tym tutaj. Dzięki uprzejmości PARP już teraz pełna wersja animowanej Historii Polski jest dostępna nie tylko dla zwiedzających Nasz pawilon w Szanghaju, a możecie ją obejrzeć poniżej.
Protestantyzm zyskał w ostatnich tygodniach nową grupę wyznawców w Rzeczypospolitej stając się jednym z dominujących ruchów religijnych w Naszym kraju, a wszystko za sprawą grupki fanatycznych katolików (historia lubi się powtarzać), którzy nabrali odwagi by upomnieć się o swoje racje i pokazać gdzie mają swój matczyny Kościoł, a chodzi oczywiście o protestujących przed Pałacem Prezydenckim tzw. Obrońców krzyża. Protestujący protestanci okazali się godnymi następcami hugenotów, którzy swoją determinacją spowodowali, że cała Polska każdego dnia musi się im pokłonić w geście uznania za świętość ich poczynań i męczeńską walkę. Prawda jest jednak taka, że po luteranizmie i kalwinizmie mamy do czynienia z powstaniem nowego ruchu protestanckiego o nazwie kaczyzm.
W tle polskiej walki o Krzyż i przeciw Niemu, jakże pasjonującej, poważnej i podniosłej wydarzyła się rzecz fundamentalna. I kto by pomyślał, że to decyzja naszych sąsiadów zza południowej granicy.
O czym mowa? O sprzeciwie słowackiego Parlamentu wobec dofinansowania greckiego rządu. Jak wypowiedzieli się unijni urzędnicy udział Słowacji jest minimalny (1,02 % z 800 mld „pomocy”), Jednak pełne oburzenia głosy z Brukseli świadczą o tym, jak kasta Eurolandu obawia się wszelkiej maści odchyleń i suwerennych i niezgodnych z „duchem” (nie wiem kto go uświęcił ale duch) brukselskich instytucji, decyzji Eurowojewództw. Dodajmy, że posłowie słowackiej Rady Narodowej wykazali się niespodziewaną jednomyślnością i tylko dwójka była za „udzieleniem pomocy”.
W portfelu pustka. W lodówce pustka. W spiżarni pustka, a w mediach zielona wyspa - tak sytuacja Polski wyglądała w ostatnich latach i chyba wygląda po dziś dzień. Cóż mógł mieć na myśli Nasz premier dumnie głosząc swoje wizje – Bóg raczy wiedzieć. Skoro Nasza gospodarka oparła się kryzysowi i mogła dawać przykład innym krajom to skąd zapowiedź podwyżek? skąd podwyżka VATu? skąd informacje o ogromnym deficycie? Ponieważ nijak się to ma do mitycznej już zielonej wyspy, a Nasz premier nie należy do osób które się mylą , to warto się bliżej zastanowić co mógł mieć na myśli Nasz wódz pod pojęciem „zielonej wyspy”, dając wyraźnie do zrozumienia, że pod tym terminem kryje się coś co ocaliło, a napewno ocali nas przed kryzysem i nawet najgorzej gospodarnym rządem w historii.
Nie ma chyba dnia, by pod krzyżem przed Pałacem Prezydenckim nie dochodziło do przepychanek pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami jego obecności w tym miejscu. O ile nie martwi mnie banda pijaczków, którzy po 23 nabierają odwagi i przychodzą się w to miejsce zabawić, o tyle fanatyzm religijny obrońców krzyża już tak, gdyż daje on powód mediom do nieustannej krytyki Kościoła, a co za tym idzie niweczy on wszystko to co zostało zbudowane za czasów pontyfikatu Jana Pawała II – niszczy sygnał dla młodych ludzi, że w Kościele jest dla nich miejsce, że Kościół nie jest miejscem dla krucjat i tylko starych babek. Dlatego tak ważne jest, by ciągle przypominać ważne słowa papieża, zwłaszcza jeśli wypowiada je autorytet i jeśli dotyczą Naszej Ojczyzny, dlatego też poniżej możecie znaleźć najważniejsze słowa Jana Pawła II o Polsce, które warto znać i zapamiętać.
Kiedy dziś rano „tabuny” ludzi ruszyły pod Pałac, a za nimi, stadko hien, ups, pardon – obiektywnych dziennikarze, Premier Donald Tusk wraz ze swoimi doradcami skrzętnie przygotowywał się do ostatecznego starcia, które miało się odbyć na posiedzeniu Rady Ministrów, a potem na sesji z przywódcami naszych partii, jak się później okazało nie wszystkich. Po całej tej rezolutnej eskapadzie nasz Pan Premier wygłosił całkiem wyważone przemówienie. Jest plan! Nasz Rząd ma pomysł na likwidację deficytu budżetowego, tzn. no nie całkiem likwidację, bo w 2011 roku ma On (deficyt znaczy się) wynieść jedynie 45 mld. zł. I w latach następnych ma się zmniejszać odpowiednio o 5 i 10 miliardów zł.. Czyli w kolejnych trzech latach Pan Premier, wraz z Parlamentem, Rządem, Prezydentem i całą Naszą urzędniczą gawiedzią planują Nas zadłużyć na kolejne 115 mlid. zł.. Cóż za oszczędności. Ale dobra, przejdźmy do planowanych sposobów oszczędności.
Otóż Nasz kochany Pan Premier chce oszczędzać, a i owszem, ale na Nas, tzn. obywatelach Rzeczypospolitej. Plan to zaiste sprytny, zadłużony karze spłacać swoje długi dłużnikowi, zaiste żyjemy w Państwie Prawa, przez duże „P”.
Wyklop.pl to niezależny i subiektywny blog poruszający szerokie spektrum informacji związanych z naszym krajem, od poważnych przemyśleń politycznych, społecznych aż po wszelkiej maści ciekawostki i humorystyczne aspekty naszej egzystencji w Rzczypospolitej.